HOME

Showing posts with label spain. Show all posts
Showing posts with label spain. Show all posts

Thursday, 26 June 2014

THE LAST DAY IN CALELLA...


The last day of holidays always comes way too quickly, so it had to be celebrated in the right way, which is FUN way! I have paired a very flirty red and white stripy Miss Selfridge dress with funky Lee Cooper sneakers for slightly rebel look, and added sparkly and chic necklace from Primark (£4 ladies and gentleman!) to add a touch of elegance. I have to admit, I have never been a fan of sneakers but there is something about them that makes them go with anything and everything. Plus they make me feel like I am still a teenager, so I have decided to be friends with this pair for a little longer.

Ostatni dzień urlopu zawsze przychodzi zbyt szybko, więc musiał być obchodzony w odpowiedni sposób, czyli w fajny sposób! W tym celu połączyłam  sukienkę  Miss Selfridge w bardzo zalotne czerwone i białe prążki z funky trampkami Lee Cooper dla uzyskania lekko rebelianckiego look’u i świecący elegancki naszyjnik z Primark (4 funty Szanowni Państwo!), aby dodać odrobinę elegancji. Muszę przyznać, że nigdy nie byłam fanką  tenisówek, ale jest w nich coś , co sprawia że pasują do wszystkiego. Plus, czuję się w nich jakbym była jeszcze nastolatką , więc zdecydowałem się zaprzyjaźnić z tą  parą  na trochę dłużej.
Foto Michal
I am wearing Miss Selfridge dress Lee Cooper sneakers Topshop sunnies Primark necklace Vintage ring and bracelet


Sunday, 1 June 2014

MY SPANISH DIARY PART 2

What a busy month, I am so sorry for the delay but I am back again with more exciting memories from Spain...it's been so long ago, I barely remember that time, that's why I love pictures so much-they take you where you want to be....
After the winter my white limbs matched the colour of my shorts perfectly but never mind… nothing has stopped me from enjoying a few days of Spanish sunshine! For a couple of days I was sunbathing on the beautiful sandy beach, and I absolutely loved doing-nothing…of course except for planning the next blog posts! For my first beach outing I decided to wear all white (so my pale complexion doesn’t pop out that much) and a transparent blue top and gold-and-blue necklace from Beyoncé collection for H&M last year –loved every piece. Essential additions- beach, sea and sun and I am in heaven :-)

Co za długi miesiąc, przepraszam za opóźnienie, ale już jestem z nową porcją ekscytujących wspomnień z Hiszpani...to było tak dawno temu, że ledwo to pamiętam, dlatego tak bardzo kocham zdjęcia-zabierają nas tam gdzie chcemy... 
Po zimie moje białe kończyny dopasowały się do koloru spodenek idealnie, ale co mi tam ... nic nie zatrzymało mnie od skorzystania z kilku dni hiszpańskiego słońca! Przez kilka dni miałam szczeście opalać na pięknej, piaszczystej plaży, i  musze przyznać , że podobało mi  się nic nie robienie... oczywiście z wyjątkiem planowania kolejne wpisu! Na moje pierwsze wyjście na plażę połączyłam biel i biel  (tak aby moja blada cera nie kontrastowała zbyt mocno ) i transparentny niebieski top oraz złoto-niebieski naszyjnik z kolekcji Beyoncé dla H & M z zeszłego roku-uwielbiam każdy ciuch. Niezbędne dodatki - plaża, morze i słońce,i  jestem w niebie :-)
Foto Michal
Wearing Topshop sunnies Beyonce for H&M top and necklace H&M roman sandals and bikini top Roxy bottoms Reserved earrings 

Wednesday, 7 May 2014

MY SPANISH DIARY PART1

Finally the time has come- well deserved holidays, or actually a long weekend away is more accurate expression begun. One of the most beautiful cities in Europe, Barcelona welcomed me with a few unexpected drops of rain, but my flight was at a very inhuman time (6am) so luckily I had my vintage bomber jacket on hand. This baby-blue jacket has a little story behind it; it was the very first thing I bought in England 9 years ago when I arrived and I earned my first pocket money. I always wear it with the sentiment :-) I bet all of you have at least one item in your wardrobe that carries a story from the past...if you do, share it with me and I will publish it on the blog!
Barcelona in its generosity apologized soon after with some hot Spanish sunshine, so it made up for a chilly welcome. Here is my photo diary - part 1.

Wreszcie nadszedł ten czas, zasłużone wakacje, a właściwie długi weekend jest bardziej dokładnym wyrażeniem, rozpoczęte. Jedno z najpiękniejszych miast w Europie, Barcelona powitała mnie nieoczekiwanymi kroplami deszczu, ale ponieważ mój lot był w bardzo nieludzkich godzinach porannych (6 rano!),  na szczęście miałam moją bomberową  kurtkę pod ręką. Ta baby blue pastelowa  kurtka ma trochę histori w sobie; to była pierwsza rzecz jaką kupiłam w Anglii 9 lat temu, kiedy przyjechałam i zarobiłam swoje pierwsze kieszonkowe. Zawsze noszę ją z sentymentem :-) Założę  się, że każda z was ma co najmniej jedną rzecz w szafie, który nosi w sobie historię z przeszłości ... jeśli tak, podziel się nią a ja opublikuję ją na blogu!
Barcelona w swojej hojności przeprosiła wkrótce gorącym hiszpańskim słońcem, więc nadrobiła za na chłodne powitanie. A oto moje pamiętnikowe zdjęcia - część 1.
Foto Michal
I am wearing Vintage Bomber Jacket  Qued London Maxi Dress New Look Aztec Print Sandals